W dzisiejszym głosowaniu w Komisji Rynku Wewnętrznego (IMCO) nad poprawką budżetową BUDG/3 – projektem pilotażowym mającym na celu utworzenie ogólnounijnego “rejestru” internetowych reklam politycznych – wynik był remisowy: 21 głosów za i 21 przeciw, przy 7 wstrzymujących się. Ponieważ nie uzyskano większości, wniosek nie został przyjęty. Decydującą rolę odegrali dwaj posłowie do Parlamentu Europejskiego z ramienia ESN, Arno Bausemer i Volker Schnurrbusch, którzy zagłosowali przeciwko wnioskowi.
Arno Bausemer, poseł do Parlamentu Europejskiego z Grupy ESN, wyjaśnił:
“Zapobiegliśmy przeznaczeniu 500 000 euro w zobowiązaniach oraz kolejnych 250 000 euro w płatnościach na niedopracowane projekty, które przede wszystkim oznaczają jedno: większą kontrolę UE nad komunikacją polityczną między politykami, partiami i obywatelami”.
Liberalny eurodeputowany Sandro Gozi najwyraźniej dąży do tego, by każda polityczna reklama internetowa w UE podlegała rejestracji. Może się to wydawać nieszkodliwe, jednak otwiera to drzwi dla mechanizmów cenzury, przygotowuje grunt pod ich wprowadzenie oraz przenosi odpowiedzialność z władz krajowych na nadmiernie zbiurokratyzowane, w dużej mierze anonimowe i niepodlegające rozliczalności struktury UE oraz ich odgałęzienia.
Naszym zadaniem, w imieniu naszych obywateli, jest ochrona wolności opinii i wypowiedzi – a nie jej tłumienie biurokracją.
Dzisiejsze głosowanie pokazuje, że Grupa ESN stanowi decydującą siłę równoważącą. Opowiada się ona za wolnością słowa i uczciwą rywalizacją idei politycznych”.”