Petr Bystron, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Grupy ESN oraz pełnoprawny członek Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, skomentował:
“Zaproszenie Hillary Clinton do MSC stanowi zniewagę wobec Marco Rubio i całej administracji Trumpa. Była sekretarz stanu USA od lat opowiada się za agresywną, interwencyjną polityką zagraniczną. W trakcie sprawowania urzędu Stany Zjednoczone zaatakowały Libię oraz kontynuowały wojny w Iraku i Afganistanie. Wraz z byłym polskim ministrem obrony Radosławem Sikorskim ma ona zapoczątkować rozłam między Europą a Stanami Zjednoczonymi pod hasłem ‘Podział Zachodu – Zachód’. Jej zaproszenie podważa wysiłki pokojowe Donalda Trumpa.
Zapraszanie byłych polityków pozbawionych legitymacji demokratycznej w charakterze ‘ekspertów’, przy jednoczesnym wykluczaniu ważnych krajów oraz przedstawicieli partii opozycyjnych, ujawnia próbę wywierania przez MSC wpływu na opinię publiczną i bieżące procesy podejmowania decyzji politycznych poprzez jednostronny dyskurs. W obecnej napiętej sytuacji globalnej jest to niezwykle niebezpieczne. To, co niegdyś było ważnym forum, na którym toczyły się burzliwe debaty na temat kierunku polityki zagranicznej Europy, przekształciło się w platformę dla zwolenników wojny i promotorów kompleksu militarno-przemysłowego.”